Umyłam te okna wczoraj. A dzisiaj czekają na mnie kolejne. Tak to jest jak się człowiek bierze za porządki raz do roku.
Muszę coś ze sobą zrobić. I ze swoim domem też muszę. Wyrzucić rupiecie, uporządkować papiery, poukładać sobie w głowie. Trudne. Bardzo. Niewykonalne wręcz. Milion razy próbowałam i nic. Może za milion pierwszym się uda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz