O mnie

Moje zdjęcie
Starsza pani, która nie może żyć bez książek i roweru. A teraz postanowiła jeszcze, że będzie o tym pisać... https://www.przeczytanezapisane.pl/

czwartek, 7 sierpnia 2014

Gdy to mówił


..do nich, pewien zwierzchnik przyszedł do Niego i oddając pokłon, prosił.
Mt 9,18

Prosić możemy zawsze. Przerwać Mu nawet, nie czekać na właściwy moment, nie dbać o wyczucie sytuacji czy polityczną poprawność. Bo nie ma na co czekać. Nic się nie rozwiąże samo, bez nas, bez Niego.
Mogę prosić, kimkolwiek jestem. W jakiś sposób cierpienie, słabość, to, o co ciągle się potykam - dają mi do tego prawo. Nawet jeśli dotąd nigdy tak naprawdę nie płakałam przed Nim. Albo jeśli zawiodłam. Czy też sądziłam, że mam władzę nad własnym życiem. Dziś mogę to zmienić. Muszę.
Prosić Boga to uznać Jego wyższość. Jemu się pokłonić. Doświadczyć, że jestem prochem. Nic nie znaczę. Ale że On może wszystko.

Brak komentarzy: