Nie wiem na ile owce są świadome, ale od ich wsłuchiwania się w Pasterza zależy ich życie. To jest coś na serio, to nie jest zabawa, chwilowa przygoda. To jest być, albo nie być. Owce chodzą ze swoim Pasterzem. Czas zacząć chodzić za Jezusem. Tak na serio. Ludzie często mówią On jest nudny, nie realny, nie życiowy. Ktoś, kto tak twierdzi nigdy Go nie spotkał, nie chciał, nie potrafił czy nie mógł spotkać. Ktoś, kto Go spotkał nie może już bez Niego chodzić. Jasne, zdarzają się momenty, kiedy ma się dość tego wspólnego chodzenia, kiedy chce się zmienić pastwisko, kiedy Jego głos drażni, ale to jest wpisane w nasze życie. To jest normalne. Jak w każdej relacji.
(...) Kościół jest miejscem, rzeczywistością, w której możemy słuchać naszego Pasterza. Życie w Nim nie jest ani sielankową ucieczką, ani odmóżdżeniem. Jest życiem prawdziwym, które nie boi się swojej słabości i z nią przychodzenia do Pasterza i nie boi się konfrontacji, którą Pasterz, czasem mu funduje.
http://grzegorzkramer.pl/pasterz/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz