https://dlugadrogadodomu.wordpress.com/2022/12/25/wola-boza/#like-5379
W mieście wiele się dzieje. Spotkania, koncerty, wystawy, warsztaty, przechadzki, dni czekolady. Trzeba chodzić do pracy, na rehabilitację, po zakupy, trzeba jeść i spać. Na spanie szkoda czasu, bo tyle książek i newsletterów do czytania, brudów do uprania i jeszcze trzeba pamiętać, żeby wyjąć mięso z zamrażalnika na jutro. Poczucie, że chce się, żeby już był weekend, żeby dzieci były dorosłe, żeby urlop. Żeby minęło to, co jest; żeby było co innego.
A chodzi tylko o to, żeby pełnić wolę Bożą.
To „tylko” budzi niepokój. Brzmi jakby miało ograniczać. Jakby wola Boża zawężała możliwości, odbierała wspaniałości i skazywała na nudę. Nawet, gdyby już się zgodzić na nią, to skąd ją znać? Jakimś sposobem jest robienie tego, co obiektywnie rozsądne i obiektywnie pożyteczne. Odbija się gdzieś jednak echem i wraca „lecz miłości bym nie miał, byłbym niczym…” (1 Kor 13).
Jaka jest wola Boża?
Nie mieć bogów przed Nim. Miłować bliźniego jak SIEBIE samego. Kochać siebie, swoje człowieczeństwo. Okrywać siebie, porządkować siebie, rozwijać siebie. Czynić sobie ziemię poddaną. Nie zabijać, nie kłamać, nie kraść, nie cudzołożyć; nie chcieć, co nie moje. Nie zazdrościć tego, co nie może być moim udziałem. Żyć teraz, dosyć ma dzień swojej biedy (Mt 6, 34). Dzień święty święcić. Radować się.
Bóg nie kłamie. Stworzył świat z niczego. Umarł na krzyżu i zmartwychwstał; zna rzeczy. Jeżeli mówi, że mam się radować i w każdym położeniu dziękować, a spotyka mnie coś, że nijak nie mogę się radować, to znaczy, żeby szukać głębiej i szerzej.
Potrzeba tylko jednego. Rozeznawania woli Bożej i życia nią. Pan dał talenty, stawia człowieka w konkretnym miejscu, czasie i wśród konkretnych ludzi (wola Boża). Nikt inny nie zrobi tego, co on może zrobić. Świat nie zginie, Pan Bóg i tak sobie poradzi; jedynym stratnym będzie człowiek. Człowiek, który skasował tego smsa i nie wysłał. Który nie miał odwagi odezwać się wobec niesprawiedliwości (a Bóg mógł się wtedy przez Niego objawić). Nie okazał radości ani uczucia w obawie przed odrzuceniem. Wola Boża: miłość radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22-23); pragnienie sprawiedliwości, okazywanie miłosierdzia, wybaczenie (Mt 5,3-12). Pan pomaga doskoczyć. Łatwiej Mu, gdy człowiek przychodzi po pomoc – wtedy zaczynają dziać się cuda.
Życie z otwartością na wolę Bożą zdaje się być mało sexi. Człowiek staje na palcach, wierzy w kłamstwa o sobie i o świecie. Żyje wyobrażeniami o sobie; porównuje fałszywego siebie do fałszywych wyobrażeń o innych (bo unika szczerych rozmów, skoro nie jest szczery sam ze sobą). Nie szuka tego, jaki i kim naprawdę jest. Z lenistwa i ze strachu, bo okaże się, że popełnia więcej grzechów niż mu się wydawało. Mógłby coś jeszcze zdziałać, ale wtedy musiałby się ruszyć; mógłby nie dać się sprowokować, ale wtedy nie zaznaczyłby obecności swojego ego. Mówi, że rzeczywistość jest szara, a starość się Bogu nie udała. Powtarza komunały i rozmawia o pogodzie.
Codzienne sytuacje w miejscu, gdzie jestem są okazją do przerwania tych zaklętych kręgów. Męstwo o wiele częściej ćwiczy się, kiedy trzeba iść kogoś przeprosić niż kiedy w mundurze wypędza się najeźdźcę.
Pionierom strzelają w plecy, ale moc Najwyższego osłoni cię (Łk 1,35)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz