Jezus tak bardzo pociąga ludzi, że obserwatorów to dziwi. Ja także mam innych pociągać, oni patrząc na mnie; nie tylko na moją moralność, ale także na moją twarz, sposób odnoszenia się do innych, język, drobne gesty i sposób mówienia do i o innych, powinni zastanowić się nad tym, czy nie warto za Nim pójść.
A to, że nie idą, to nie znaczy, że problem jest w nich i ich uporze, ale we mnie i moim sposobie życia. Musimy Go poznawać i chcieć się Nim bardziej przejąć. Tak na serio. Wtedy zobaczymy jak to innych porywa, a przynajmniej zastanawia.
http://kramer.blog.deon.pl/2015/03/20/polowanie-na-jezusa/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz