O mnie

Moje zdjęcie
Starsza pani, która nie może żyć bez książek i roweru. A teraz postanowiła jeszcze, że będzie o tym pisać... https://www.przeczytanezapisane.pl/

czwartek, 6 sierpnia 2015

...

Często jest tak, że ludzie mówią: „nie potrafię się modlić, moja modlitwa jest kiepska, bo myśli uciekają, bo rozproszenia, bo zamiast o Panu Jezusie, to ja myślę o obiedzie, mężu, żonie”. Mówimy w ten sposób, bo często myślimy o modlitwie jak właśnie o spotkaniu na górze przemienienia, że wszystko tam było takie inne, niecodzienne, wręcz magiczne. Tymczasem nasza modlitwa to nic innego jak dopuszczanie Boga do naszej codzienności, właśnie do tych garnków, niedokończonego obiadu, do żony, która ma problem, do tysiąca spraw, które się nam objawiają, kiedy my próbujemy się skupić. Przemienienie na modlitwie nie polega na jakimś magicznym, cudownym oderwaniu się od ziemi, ale na pozwoleniu Bogu wejście w naszą codzienność. Na przemianie naszej codzienności.
Oni patrzyli przecież na tego samego Jezusa, na którego patrzyli codziennie, a jednak zobaczyli więcej. Patrz na swoją codzienność i chciej zobaczyć więcej – Bóg Ci pokaże.

http://kramer.blog.deon.pl/2015/08/06/przemiana-codziennosci/

Brak komentarzy: