Moim bogactwem, prócz pieniędzy, może być: moja bieda, narzekanie, ciągłe widzenie wkoło tylko zła, obgadywanie innych, czy nie szukanie dobra w swoim życiu. Tym bogactwem może być nakręcanie negatywnych emocji przez oglądanie wiadomości w TV czy czytanie gazet i portali skupionych na sensacji (również pobożnych). To bogactwo zamyka mnie na łaskę dobrego Ojca.
Pan Jezus mówi narzekającemu Piotrowi, że kto za Nim idzie w zaufaniu, niczego mu nie braknie, że to, co zostawił, dostanie z powrotem, tylko trzeba zaufać w tym, co jest naszym codziennym narzekaniem, biadoleniem, szukaniem „dziury w całym”, oskarżaniem. Spróbujmy popatrzeć na to nasze życie jak na coś, co nie jest przekleństwem, ale darem od Boga.
Możemy tego nie robić, możemy dalej się bogacić naszym marudzeniem, tylko pamiętać nam trzeba, że Jezus powiedział, iż bogatemu trudno wejść do Królestwa.
http://kramer.blog.deon.pl/2015/08/18/czy-to-jest-mozliwe/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz